środa, 4 marca 2009

Pożegnanie z miłością

Nie dotykaj moich wspomnień...
... Wyjdź z mego umysłu.
Zostaw mój świat... życie...

Chodniki są za małe...
Dla ciebie... dla mnie...
Przejdź na drugą stronę...

Wreszcie spokój... zostałem sam...
Czasami widzę... na drugiej stronie...
Gdzieś w oddali... widzę Twoją twarz...

Patrze na wspomnienia...
Mówię... żegnaj... krzyczę... wybacz...
Zostańmy przyjaciółmi.

Myśli o myślach

Świt wstał w mojej głowie,
Obudził wspomnienia, wywołał łzy.

Sen wytoczył strach z mojej głowy,
Odgonił nadzieje na odrodzenie świata.

Świat otoczył mnie we mgle,
Znienawidził wszystko we mnie.

Toczę epicką bitwę z demonem,
Demonem we mnie, na życie, na śmierć.

Tworzę los, który został już stworzony,
Doganiam życie by przegonić śmierć.

Ślepa miłość

Zostaw mnie, wszystko będzie dobrze...
Wyjdź zatrzaśnij drzwi...


Zakotwiczyłeś sie gdzieś...
Gdzieś miedzy...Jawą a snem...


Gwałcisz słowem myśli...
Palisz uliczki....Mego nieświadomego parku..
Namiętności...


Budzisz mnie we śnie...
Bym nie wstał za dnia...
Całujesz niczym Judasz...
Czuję zdradę...Lecz chce tego...


Pragnę Ciebie...
Gdyby nie Ty...Jak bym żył?

Czekam

Leże i walczę sam ze sobą,
Patrzę na telefon chociaz wiem ze nic tam nie będzie,
Czekam z niecierpliwością,
NIC.

Mówisz, że się nie odzywam,
Sama tez nic nie powiesz,
Odezwę się dostane odpowiedz,
Sama nie zaczniesz, – DLACZEGO,
Nie wiem czy mam tęsknić czy się żegnać.


Wrócisz powiesz – Za dużo na głowie nie było czasu.
Tak jest zawsze,
A pięć minut to tylko chwila,
A może odmienić wszystko.

Pije, bo nie wiem, co robić,
Pije by zabić cos w sobie.
Kończę by iść pić dalej.