sobota, 28 lutego 2009

Pożegnanie.

Odejdź nie przeszkadzaj,
Nie, nie słucham Cie,
Zostaw mnie w spokoju,
Nie, nie teraz,
Nigdzie nie ide,
Nie widzisz, ze pisze wiersz,
Nie, nie pokaże Ci go,
Musze się wyżyć,

W cieniu słów się musze ukryć
Bo ty napadasz mnie pijanym słowem
Zostaw mnie w spokoju

Teraz jesteś kimś innym
Nie znam Cię
Zostaw to, odłóż

Tak moje serce jest rozrywane
Przez Twoje słowa
Zamilcz czasem

Czas goi rany - może
Ja nie zapominam
Wybaczę - może kiedyś

To za mało tak jest zawsze
Przepraszasz to nic nie da
Zostaw mnie w spokoju

Nie chce Cię znać
Takiego kogoś jak ty
Fałszywy – dobre słowo

Okrywasz się maską
Wódką dobrze powiedziane
Zapomnisz po nocy (ja nie)

Odchodzisz dobrze
Idź i nie wracaj
Przynajmniej dzisiaj



w końcu sam, mogę skończyć

Nie chce tak żyć
To nie jest życie
Posiniaczone serce
Wkomponowane w ziemie
Rozmiażdżone nienawiścią
Dlatego odchodze
Pakuje się i odchodzę
To będzie pożegnanie

Ci, co maja wiedzieć wiedza
Kocham was, ale już nie mogę
Nie mogę tak żyć
Już jestem gotowy do drogi
Zaraz po mnie przyjdzie
I weźmie mnie do siebie na zawsze

Otwieram okno, i wyglądam
Jeszcze jej nie ma
Spóźnia się, wyjdę jej na przeciw
Biorę plecak i wychodzę przez okno…







...Upadłem, ale wstałem
Jest już przy mnie odchodzę
Od domu od was od siebie samego…

Zostawiłem siebie na trawniku
Pod moim oknem
Niech wiedza ze odszedłem
Niech wiedza ze już nie wrócę

Idę z nią na wieki
Na zawsze razem
Z ukochaną
A na imie jej Śmierć


22.01.2006r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz