Zagubienie w szepcie…
Zapatrzeni w siebie…
Pośród drzew…
Spojrzeń blask…
Zamyśleni w beznadziei Życia,
Spoglądają w niebo i w tysiące gwiazd.
Kryzysowe łzy Śmierci,
Spadają z twarzy w piach.
Siedzą wtuleni w ramiona,
Tak ginie wszystko,
Zapomnieli o nas…
Śmierć i Życie zakochani,
Razem być nie mogą…
Zapomnienie niszczy wszystko…
Osobno nie chcą…
Muszą takie przeznaczenie…
Spotkają się na końcu drogi…
Śmierć przyjedzie na ognistym rumaku,
A Życie czekał będzie do końca.
05.01.2006r.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz